wtorek, 25 kwietnia 2017

Słonie na balkonie

   Kochani!!!!! Bardzo proszę o "lajaki" pod tym zdjęciem i dalsze udostępnianie. Słonie na tym zdjęciu uszyte przeze mnie biorą udział w akcji charytatywnej na rzecz dzieci, którym pomaga fundacja "Słonie na balkonie". Za wszelką pomoc i lajki z góry dziękuję :-) Monika 

P.S. Aby "lajk" był ważny wejdź na facebooka, wyszukaj: "słonie na balkonie", następnie wyszukaj powyższe zdjęcie i  kliknij pod nim "lubię to" !!!!!!!!!!!  W ten sposób przyczynisz  się do pomocy na rzecz fundacji. Zwycięski słoń zostanie wylicytowany, a dochód przeznaczony na cele fundacji!!!!!!!!!!!!

piątek, 1 kwietnia 2016

KONKURS

KONKURS
Do wygrania książka "CO ZA SZYCIE"
Aby wziąć udział w konkursie wystarczy "polubić" mojego bloga i udostepnić linka do niego na "fb",
oraz odpowiedzieć na pytanie: który dodatek krawiecki składa się z "konika i kobyłki".
Odpowiedzi proszę wpisywac w komentarzu pod postem.

Spośród poprawnych odpowiedzi wylosuję 3 osoby do których trafi nagroda.
Odpowiedzi proszę przesyłać do końca kwietnia 2016r.
Ogłoszenie wyyników 03.05.2016r. 

środa, 30 marca 2016

CO ZA SZYCIE- Recenzja i konkurs

     - Czy każdy szyć może?
     -Tak.
    - Czy każdy szyć potrafi?
     -Nie, ale jeśli chcemy nauczyć się tej umiejętności to z pomocną ręką wychodzi do nas "poradnik szyciowy" Anny Maksymiuk-Szymańskiej pt. "CO ZA SZYCIE".


     Dziś chcę Wam polecić książkę zupełnie inną od wszystkich poradników tego typu. Dla mnie jest to pewnego rodzaju podróż sentymentalna w lata szkolne, kiedy uczyłam się szycia pod okiem najlepszych mistrzów, poznając od podstaw tajemnice szycia. Jednak nie każdy musi kończyć szkołę odzieżową aby nauczyć się tego pięknego i niezwykle pożytecznego fachu. Wystarczy zaopatrzyć się w dobry poradnik, maszynę do szycia, trochę cierpliwości, i szyć, szyć, szyć..........  Jak zacząć tą przygodę i wiele innych cennych rad z pewnoscią znajdziecie w "CO ZA SZYCIE".

                                                       Na początek parę słów o autorce


    Zawartość książki jest niezwykle bogata. Ania pomoże Wam wybrać maszynę do szycia i nauczy jak sie nią obsługiwać. Poradzi w jakie akcesoria należy się wyposażyć. Dzięki licznym zdjęciom i rysunkom nauczycie się podstawowych ściegów, wykrojów, a także dobierać odpowiednie materiały.

Spis treści



  W książce znaleźć można także porady dotyczące rozwiązywania podstawowych problemów z jakimi przyjdzie czasami się zmierzyć. Przyznam, że z wielu rad ja także skorzystałam.
Bardzo pomocne są także tabele , które pomogą idealnie dobrać rozmiar do sylwetki.


                              Fotografie z etapami szycia bardzo wspomagają naukę szycia



Bardzo fajnym elementem książki są strony z sylwetkami, które pomogą zaprojektować Wam samodzielnie  wymażone kreacje.


Warto też wspomnieć, że z książką nauczycie się samodzielnie tworzyć wykroje. Jest to niezwykle pożyteczna umiejetność, którą sama muszę sobie przypomnieć . W ostatnich latach korzystam prawie wyłącznie z wykrojów BURDY, jednak nie wszystko można tam znaleźć, dlatego warto nauczyć się robić szablony samemu. 


O mały włos zapomniałabym dodać, że do książki dołączona jest płyta, na której znajdziecie jeszcze więcej cennych porad i podpowiedzi . 

Na koniec jeszcze raz zachecam do lektury tej książki. Moim zdaniem powinna się znaleźć w "niezbędniku krawieckim" każdej szanujacej się krawcowej :-). 
Przepieknie wydany przewodnik, przeznaczony jest absolutnie dla każdego kto lubi indywidualizm i orginalność. 


KONKURS
Do wygrania książka "CO ZA SZYCIE"
Aby wziąć udział w konkursie wystarczy "polubić" mojego bloga i udostepnić linka do niego na "fb",
oraz odpowiedzieć na pytanie: który dodatek krawiecki składa się z "konika i kobyłki".
Odpowiedzi proszę wpisywac w komentarzu pod postem.

Spośród poprawnych odpowiedzi wylosuję 3 osoby do których trafi nagroda.
Odpowiedzi proszę przesyłać do końca kwietnia 2016r.
Ogłoszenie wyyników 03.05.2016r. 







   

sobota, 31 października 2015

Sukienka "prawie" jak z LOU.

    Pod dość długiej przerwie czas na odświeżenie bloga i prezentację nowej kreacji.
Na samym początu zaznaczę, że projekt tej sukienki nie jest mój. Nie zawsze szyję to co sama sobie wykreuję. Jednak niewątpliwie zaletą samodzielnego szycia jest to, że można sobie coś "skopiować" tańszym kosztem.
Szukając inspiracji na sukienkę natknęłam się na sklep internetowy:http://lou.pl/product-pol-23-GRANAVE-GRANATOWA-KORONKOWA-SUKIENKA.html.
Tam właśnie można kupić oryginalną sukienkę, która mnie zauroczyła i zainspirowała. Niestety moje zakupy w internecie prawie zawsze kończą się rozczarowaniem więc postanowiłam uszyć sukienkę sama.

                                                  Foto: www.lou.pl
Sukienka jest przepiękna, jednak bałam się tych "przeźroczystości". Nie mam tak idealnej sylwetki i ...nastu lat więc jak później zobaczycie wykrój mojej sukienki jest bardziej zakrywający. Sukienka w moim wydaniu posiada dłuższy rękaw, a tiul spódnicy jest dłuższy od podszewki. Tak więc nie jest to do końca "plagiat".


    Gdybym wcześniej nie widziała gotowej sukienki z tej koronki, to szczerze materiał na belce nie wgląda zachęcająco i nigdy nie zdecydowałabym się na jej kupno. Wystarczy jednak podłożyć kontrastowy kolor ciała i efekt jest zupełnie inny.


Formę "góry" pobrałam z BURDY 05/2013 wykrój 125. Jednak musiałam zmodyfikować podkrój do rękawa, gdyż sam rekaw jest z innego wykroju.

Jak widać wbrew pozorom sukienka jest bardzo prosta do uszycia. Ozdobne wykończenie brzegu dekoltu i rękawa oszczędza czas i pracę na wykonanie obłożeń. Wystarczy pozszywać elementy i gotowe. 
Więcej pracy wymaga spódnica, ponieważ dwie warstwy tiulu o łącznej dł. 12mb. trzeba precyzyjnie i równo umarszczyć. Podszewkę zaś wykroiłam z koła.

Jak widać tiul, który kupiłam posiada dodatkowo brokatowe drobinki, które również odróżniają moją sukienkę od oryginału LOU.







Na koniec jeszcze raz zaznaczam, że nie przypisuję sobie autorstwa projektu.  Zauroczona fasonem uszyłam sukienkę w jednym egzemplarzu wyłącznie na potrzeby własne. 





















czwartek, 4 czerwca 2015

Turkusowy tulipan z baskinką

    Tym razem króciutki post o sukience, którą uszyłam dla siostry. Nie bedę sie tu zbyt rozpisywać gdyż sukienka nie jest mojego projektu. Forma także nie pochodzi z BURDY.
Jest to" plagiat" projektu sukienki w rozm. 40+, którą siostra wypatrzyła w necie, a ja ją uszyłam. Dlatego nie mogę podpisać się pod projektem, a jedynie traktuje to jako "zlecenie". Klient nasz pan. :-)








Ażurowa sukienka blue

    Dziś zapowiadana już wcześniej błękitna sukienka. Uszyłam ją na rodzinną imprezę parę tygodni temu. Jednak dziś przy kolejnej okazij kiedy mam ją na sobie publikuję jej zdjęcia.

                           Na początku był pomysł, potem tkanina, a na końcu sukienka.

Dwa rodzaje dzianiny. Jedna gładka, którą wykorzystałam na przód i tył. Z ażurowej zaś wykroiłam rekawy i ozdobny pas na dole.
Forma pochodzi z BURDY 07/2006 model 110.


Już wczesniej korzystałam z formy z raglanowym rękawem. Jednak tym razem skorzystałam z innej formy gdzie rękaw jest jednocześciowy. 







Przy okazji pochwaliłam się moim "ogródkiem" na balkonie.













sobota, 30 maja 2015

Moja przygoda z pastelami i RESURSA na abstrakcyjnym niebie.

   
                                                        No cóż czasem "coś zmaluję".


Pastelami można uzyskać naprawdę ciekawe efekty.
Resursa na tle abstrakcyjnego nieba.